Obserwatorzy

Translate

Len mielony



Len mielony bogaty jest w aminokwasy i różnorakie witaminy takie jak E, A czy też F, jest przyjazny dla naszej skóry, układu trawiennego czy też dróg oddechowych. Z tak szerokim polem do popisu możemy wyczarować z lnu wiele dobrych dla nas rzeczy zarówno dobrych wewnętrznie, jak i zewnętrznie, a co najważniejsze nie możemy sobie nim zaszkodzić, przynajmniej ja nie znam takiego sposobu.
Znana jest nam już z innych blogów maseczka z lnu, nawiasem mówiąc świetna, a co jeszcze możemy z niego zrobić?

Zastosowanie w diecie:


Zaparcia występujące podczas diet są kontrowersyjnym tematem, ale że jesteśmy w kobiecym gronie - pozwolę sobie o nich napisać, gdyż niestety nie można ich zamieść pod dywan. Ten problem występuje często i u każdego, a sposób aby na niego poradzić jest bardzo prosty:
Dwie łyżeczki siemienia zalewamy gorąca wodą, mieszamy i czekamy, aż przestygnie. Uzyskaną papkę dodajemy do ulubionego soku, jogurtu, maślaneczki czy kefiru. Problem przejdzie jak ręką odjął.
Zagęszczając zupę róbmy to łyżką lnu wymieszaną z odrobiną gorącej wody czy mleka. Wyjdzie nam na zdrowie.


Zastosowanie kosmetyczne:

Gotujemy pół szklanki lnu przez około 15 min, po czym nakładamy papkę na ręcznik czy gazę i stosujemy jako kompres na twarz czy inne miejsca. U mnie sprawdza się świetnie na dekolt i twarz.


Co uważacie o lnie, czy jest dla Was do przyjęcia stosowanie go jako kosmetyk, czy wolicie zastosowanie kuchenne?

7 komentarzy :

  1. Ja używam go do włosów, albo jako maseczka do twarzy ;D :*

    OdpowiedzUsuń
  2. u mnie cała rodzina pije siemię lniane, dziewczyny juz żyć bez tego nie moga, jednak ja...jakoś nie potrafię ta galaretka, która przechodzi przez gardło. Z mielonym lnem nie miałam nigdy stycznośći :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja aktualnie mam siemię lniane i mam zamiar dziś użyć do płukanki i maseczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja len czasem piję przy bólach brzucha:) Kosmetycznie, póki co, nie stosowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Len mielony bardzo lubię pić z miodem i mlekiem. Smakuje jak deser, wyśmienity dodatek do śniadania lub jego zakończenie.
    Przeciwdziała zaparciom, co my kobiety, docenimy ;)

    Kosmetycznie używam siemienia, czyli lnu niemielonego, jako żelu do włosów i płukanek. Parę razy robiłam tez z tego okład na skórę twarzy, szyi i dekoltu, ale miałam wrażenie ściągania i zarzuciłam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz - w ramach rewanżu chętnie odwiedzę Twojego bloga:)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka