Obserwatorzy

Translate

Rzeczy, które powinnam kupić? Część 1 – co kupić w maju?



Eksplorując internet w poszukiwaniu nowych produktów, których chcę stać się posiadaczką znalazłam kilka, nad którymi się zastanawiam.
Chętnie wysłucham Waszych opinii co powinnam kupić. Moje fundusze są lekko ograniczone do około 200 zł miesięcznie, także zakupy muszę robić rozważnie, aby uniknąć straty pieniędzy na bubelek stąd chcę poznać wasze zdanie.

  1. Palmers cocoa serum na blizny.

Chętnie wypróbowałabym serum Palmers na swoje rozstępy. Mam balsam z tej firmy i bardzo mi pomógł, więc jestem silnie ukierunkowana w stronę tego serum.

Info na stronie sklepu:

Unikalna kombinacja pięciu aktywnych składników wpływających na redukcję widocznych blizn będących rezultatem zabiegów chirurgicznych (w tym cesarskiego cięcia), urazów, oparzeń, skaleczeń, powstałych rozstępów i innych zmian skórnych. Zastosowanie preparatu odpowiednio wcześnie zapobiega powstawaniu blizn.

Myślę, że będzie odpowiedni na rozstępy, cena jest lekko wysoka, ale jeżeli serum zadziała to nie będą to źle wydane pieniądze, a Wy co o nim myślicie?



  1. Róż mineralny Ooh La La Lily Lolo.

Próbki róży Lily Lolo dostałam od przyjaciółki Ani w paczuszce. Muszę przyznać, że uważałam, że róże na twarzy dają strasznie sztuczny efekt ale widziałam w nich jedynie koleżanki, które nie potrafiły ich umiejętnie nałożyć. Róż w mojej próbce był rewelacyjny, a efekt na twarzy świetny, (odjęło mi chyba z 10 lat haha). Cena pełnowymiarowego różu to 39,90 za 3g. Myślę, że taki róż na długo starcza, nie wyobrażam sobie zużyć tego typu kosmetyku w miesiąc, dlatego cena jest rozsądna.

Jaka jest wasza opinia na temat tego różu i Lily Lolo? Ja od Ani słyszałam bardzo dużo pozytywów.



  1. Kuracja przeciw wypadaniu włosów Joanna w ampułkach


Na moich włosach ostatnio wychodzi masakra z wielu lat farbowania. Szukam produktu, który by je wzmocnił i im po prostu pomógł.
Za tym produktem przemawia cena 10.90zł, myślę, że można spróbować.

Jestem ciekawa Waszych opinii – co kupić a co nie?

6 komentarzy :

  1. Kochana, róże lily lolo są cudaśne :*

    OdpowiedzUsuń
  2. ja nie miałam nic z wymienionych rzeczy, ale chyba najbardziej skusiłabym się na róż :)

    OdpowiedzUsuń
  3. musze sobie sama zrobić liste co kupić =.- :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawa jestem tej kuracji z joanny, słyszałam różne opinie na jej temat. ja aktualnie wcieram radical.

    OdpowiedzUsuń
  5. a ja jestem ciekawa specyfiku na blizny - sama mam ich trochę po usunięciu znamion :/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz - w ramach rewanżu chętnie odwiedzę Twojego bloga:)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka