Obserwatorzy

Translate

Ulubieńcy listopada 2012 - November Beauty Favorites


W listopadzie, jak co miesiąc gościły u mnie kosmetyki szeroko dostępne i co najważniejsze, niedrogie i dobrej jakości. Ze wszystkich jestem zadowolona, ponieważ bardzo dobrze się sprawdziły :) Zapraszam do lektury o 22 ulubieńcach listopada 2012.



Oto co przypadło mi do gustu w listopadzie:

Na początek Avon:

1. Scrub do stóp mojito i trawa cytrynowa. Niestety ma słabe działanie ścierające, ale za to miło pachnie. Kosztował kilka złotych, wydaje mi się, że poniżej 10.

2. Pianka beztłuszczowa do oczyszczania twarzy Solutions. Pachnie delikatnie, nie uczula, doskonale oczyszcza. Bardzo miły produkt, jeśli mi się skończy zakupie ponownie. Kosztował około 13 zł.

3. Perfumy Slip into Darling. Przy zamówieniu dostałam próbkę w której się zakochałam. Oczywiście perfume zakupiłam:) Oprócz pięknego zapachu ma śliczne, kobiece opakowanie. O ile się nie mylę, perfumy kosztowały około 40 zł.



4. Perfumy Play it Sexy Playboy. Moje kolejne opakowanie, poprzednie dostałam w prezencie. 30 ml kosztowało mnie 12 euro, gratis dodawano koszulkę w klimacie playboyowskim.

5. Farba do włosów w piance Kruidvat Easy Color Mousse. Mimo wieloletniego doświadczenia w farbowaniu włosów nie pamiętam abym miała do czynienia z farbą do włosów w piance. Wiem, że farby w takiej formie są dostępne od dawna, jednak ja używam takiej pierwszy raz i już wiem, że następnym razem także wybiorę farbę w takiej formie. Zero pobrudzonej łazienki i ręcznika:) Kupiłam w lokalnej holenderskiej drogerii Kruidvat za 6 euro.

6. Elvive Rootlifter Spray Volume Collagen - nie mam pojęcia jak ten produkt nazywa się po polsku, chyba jest dostępny jako "Elseve" ale mogę się mylić. Jest to spray podnoszący włosy u nasady. U mnie sprawdza się lepiej niż suchy szampon, na pewno kupię ponownie. Kosztował 6,50 euro.

7. Scrubcreme exfoliant Apricot Kruidvat - świetny peeling do twarzy marki własnej holenderskiej drogerii Kruidvat. Rewelacja za jedyne 3 euro.

Yves Rocher:

8. Szampon Anti Age Yves Rocher - bardzo miły szampon, nie zasiał zniszczenia, zauważyłam, że włosy są po nim miękkie. Szampon dostałam w ramach współpracy z firmą Yves Rocher, dostępny jest tutaj i kosztuje około 13 zł.

9. Odżywka Anti Age Yves Rocher - bardzo lubię odżywki do włosów YR, ta ma świetny, świeży zapach, nie obciąża włosów, regeneruje je. Zamknięta jest w poręcznym słoiczku. Odżywkę jak szampon powyżej dostałam od firmy Yves Rocher i jest dostępna w ich sklepie internetowym.

10. Żel pod prysznic BIO Yves Rocher - bardzo miło pachnie, skóra po jego zastosowaniu jest miękka. Lubię żele Yves Rocher, szczególnie jeden o zapachu kakaowym, który POLECAM. Produkt jak szampon i odżywkę powyżej dostałam od Yves Rocher i jest dostępny tutaj.

11. Cienie Yves Rocher - recenzja dostępna tutaj i moje zdanie na ich temat się nie zmieniło, ale jakoś lubiłam je w listopadzie. Dostępne na stronie internetowej YR.

Nivea:

12. Nivea Express Hydratant Body Gel - pachnący świeżą miętą żel jest absolutnie genialny. Kupiłam go przypadkiem, ponieważ była promocja kup dwa trzeci gratis. Żel rzeczywiście ekspresowo nawilża i ten efekt utrzymuje się u mnie od kąpieli do kąpieli. Jego cena to około 7 euro.

13. Nivea Dry Control - klasyczny antyperspirant, którego używam od wieków. Kupiłam ponownie, bo kosztował w promocji 1 euro, a poza tym zakręciło mi się w głowie od nadmiaru antyperspirantów do wyboru i postawiłam na klasyka.




Catrice:

14. Bronzer Catrice Cucuba - jakoś niedawno była limitka Cucuba na standzie Catrice, były to fajne, letnie kolory. Bronzer bardzo mi się spodobał, kosztował około 5 euro.

15. Pomadka Catrice Ultimate Colour w odcieniu 100 lobster love. Pomadkę zakupiłam już dawno, włożyłam do szuflady i zapomniałam. Zdziwiłam się (wtf) jak ją znalazłam, że kupiłam sobie taki kolor. Kosztowała 2,99 euro.

16. Catrice Lash Plus - odżywka do rzęs - na pewno nie jest to to samo co cudowne rapidlashe itp, ale działa i kosztuje mniej. Producent obiecuje 25% "porost" w ciągu miesiąca. Ja u siebie zauważyłam sztywniejsze i gęstsze rzęsy. Stosuje również na brwi. Odżywka kosztowała 5 euro.

17. Róż multi colour Catrice - bardzo fajny. W opakowaniu są cztery odcienie które zmieszane razem są piękne. Efekt bardzo naturalny. Polecam. Kosztował 3 euro. 

Essence:

18. Tusz no limits Essence: był gratisem do gazety "Cosmo Girl". Nie osypuje się, trzyma się długo, nie rozmazuje się i ma kolor głębokiej czerni. Jeżeli zobaczę go "gdzieś kiedyś" to kupię raz jeszcze.

19. Lipgloss  XXXL SHINE 01 Pure Chic Essence - lubię go za to, że się nie klei i długo utrzymuje. Jeżeli macie możliwość zakupu to polecam. Zapłaciłam za niego 1,99 euro.

20. Korektor Stay all day 16h longlasting Essence - bardzo dobrze sprawdza się u mnie pod oczy, jest to już moje 5 opakowanie i będą następne. Cena to 2,25 euro.

21. Baza pod cienie Essence Colour Arts - jak na taką cenę (1,99 euro) jest to bardzo dobra baza. Leżała obok pigmentów Essence więc chyba jest też do nich przeznaczona. Cienie na tejże bazie rolują się bardzo mało, kolor blednie po około 7 godzinach. 

22. Essence Kiss Care Love  04 Caribbean Sunrise - pomadka ochronna, nadaje lekki połysk. Fajna, kosztowała 1,25 euro. Dostępna w 4 odcieniach, chętnie kupię pozostałe.




Dajcie znać, co Wam się podoba z ulubieńców a co nie, co wybrałybyście dla siebie?


6 komentarzy :

Dziękuję za komentarz - w ramach rewanżu chętnie odwiedzę Twojego bloga:)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka