Obserwatorzy

Translate

Olej do włosów w sprayu - Lusters XVO Soothing sheen spray organic olive oil

Produkt Lusters ze sklepowej półki spoglądał na mnie dłuższy czas. Przyjrzałam mu się i bardzo mnie zaciekawił, postanowiłam go zakupić ze względu na niską cenę (4,50 euro) oraz dlatego, że od dłuższego czasu poszukiwałam jakiegoś oleju dla poprawy kondycji włosów i skalpu.


Spray oprócz organicznego oleju z oliwek zawiera mieszankę olejów - kokosowego, awokado oraz wyciąg z aloesu oraz shea i witaminy A i E. Nie znam się bardzo na "włosomaniactwie" ale wiem, że te składniki mają bardzo dużo zdrowotnych benefitów dla naszych włosów.


Dzięki olejkowi skóra głowy mocno się nawilżyła i pozbyłam się łupieżu z którym od czasu do czasu mam problem. To bardzo mi się spodobało i zachęciło do dalszego stosowania. Po pewnym czasie zauważyłam, że pozbyłam się rozdwojonych końcówek, włosy nabrały blasku.




Kosmetyk jest bardzo wydajny i kosztuje naprawdę niewiele. Mam zamiar kupić go ponownie:)


Plusy:

  • pojemność 458 ml
  • wydajność
  • zauważalne działanie
  • formuła w sprayu
  • zawartość różnorakich olejków


Minusy:

  • Prawdopodobnie nikła dostępność w Polsce.



Znacie inne kosmetyki Lusters? Co jeszcze do włosów możecie mi polecić?

12 komentarzy :

  1. Nie widziałam nigdzie tego oleju, ciekawie wygląda.
    Zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam o tym olejku, ależ mnie nim zaciekawiłaś ! :D
    szkoda że w Pl niedostępny raczej :(

    OdpowiedzUsuń
  3. ja też nie słyszałam o takim olejku, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ooo a to nowość :)
    szkoda, że nie mam możliwości wypróbowania takiego czegoś teraz :(

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo ciekawe ;) nigdy nie słyszałam, ale może jak dorwę gdzieś, to spróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. O nigdy nie używałam , ale pewnie fajny ; )
    Obserwujemy ? Bo ja już z miłą chęcią : )
    Pozdrawiam : )

    OdpowiedzUsuń
  7. oooo rany, czego to już nie wymyślą, same nowości, kuszą jak nie wiemy co.....

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy się nie spotkałam z tą marką, ale składniki zachęcające... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zostałaś nominowana do tagu :)
    http://daquerreblog.blogspot.com/2013/03/odpowiedzi-na-pytaniatag-versatile.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Hej,w Polsce można się tanio zrelaksować,ale moja próba odgonienia negatywnych emocji skończyła się źle,bo irytuje mnie w tej Polsce wszystko:D a co do żelu z Neem, miałam go w GlossyBoxie w UK,ale wiem,że można go zakupić na tej stronie: http://ayuuri.co.uk/ bądź może na ebay'u...
    a ten olejek z Twojej notki mnie się bardzo spodobał !!musze go gdzieś znaleźć:)
    its-emi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie słyszałam o tym olejku..serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie testowałam tego kosmetyku..jeszcze :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz - w ramach rewanżu chętnie odwiedzę Twojego bloga:)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka