Obserwatorzy

Translate

Be Beauty - płyn micelarny matujący

W zeszłym roku jednym z moich ulubieńców był znany płyn micelarny Be Beauty w wersji podstawowej (recenzja tutaj). 
Niestety - podczas mojej krótkiej wizyty w Polsce w Biedronkach trwała promocja na kosmetyki i po standardowej wersji płynu pozostało już tylko wspomnienie oraz puste miejsce, więc sięgnęłam po wariant matujący.

400 ml produktu kosztowało około 8 zł. Opakowanie jest zgrabne, poręczne, a wygodny korek typu "press" ułatwia nam dozowanie. Płyn ma świeży zapach, który szybko się ulatnia. Nie pozostawia lepkiej warstwy, doskonale tonizuje oraz matuje jak obiecuje producent,. Micel świetnie usuwa zanieczyszczenia i zmywa fluid, produkty do ust, cienie i maskarę.
Niestety przy demakijażu oczu płyn strasznie szczypie i momentalnie łzawią mi oczy - to nie powinno mieć miejsca, zwłaszcza, że na tyle opakowania widnieje informacja, że płyn jest odpowiedni dla osób noszących szkła kontaktowe. 

AVON Planet Spa - ujędrniające serum do szyi i dekoltu z ekstraktem z kawy kolumbijskiej

Linia Planet Spa od Avon jest dobrze znana w blogosferze, jednak rzadko kiedy trafiam na pozytywne recenzje, a szkoda. Osobiście bardzo lubię te kosmetyki, dlatego bardzo zainteresowała mnie linia z kawą kolumbijską.

Serum ma dosyć płynną, rzadką konsystencję, mimo tego jest bardzo wydajne. Jedna "pompka" wystarczy na pokrycie dekoltu, biustu oraz szyi. Nie pozostawia klejącej się warstwy i szybko się wchłania.

Moim zdaniem jest to kosmetyk dla osób raczej cierpliwych, ponieważ rezultaty stosowania pojawiły się po około dwóch tygodniach. Skóra dekoltu jest przyjemna w dotyku, sprężysta i nawilżona, zdrowo wyglądająca. 

Opakowanie jest estetyczne, z pompką, nie brudzi się.
Pojemność produktu to 50ml.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka