Obserwatorzy

Translate

Be Beauty - płyn micelarny matujący

W zeszłym roku jednym z moich ulubieńców był znany płyn micelarny Be Beauty w wersji podstawowej (recenzja tutaj). 
Niestety - podczas mojej krótkiej wizyty w Polsce w Biedronkach trwała promocja na kosmetyki i po standardowej wersji płynu pozostało już tylko wspomnienie oraz puste miejsce, więc sięgnęłam po wariant matujący.

400 ml produktu kosztowało około 8 zł. Opakowanie jest zgrabne, poręczne, a wygodny korek typu "press" ułatwia nam dozowanie. Płyn ma świeży zapach, który szybko się ulatnia. Nie pozostawia lepkiej warstwy, doskonale tonizuje oraz matuje jak obiecuje producent,. Micel świetnie usuwa zanieczyszczenia i zmywa fluid, produkty do ust, cienie i maskarę.
Niestety przy demakijażu oczu płyn strasznie szczypie i momentalnie łzawią mi oczy - to nie powinno mieć miejsca, zwłaszcza, że na tyle opakowania widnieje informacja, że płyn jest odpowiedni dla osób noszących szkła kontaktowe. 

Łzawienie oczu to jedyny minus przy używaniu tego produktu, więc nie stosuję go w tamtych okolicach. Kosmetyk nie spowodował podrażnień twarzy ani wysypu pryszczy.

skład - kliknij, aby powiększyć


Płyn jest całkiem przyjemny, jednak nie zakupię go ponownie, gdyż bardziej podpasował mi wariant standardowy.



Używacie miceli BeBeauty? Który lubicie najbardziej?

14 komentarzy :

  1. czyli wychodzi na to że obie nowe wersje , różowa i zielona są gorsze niż niebieska :) ja kocham nawilżającą a kupiłam nową łagodzącą i mam takie same odczucia jak Ty

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, tej wersji nie miałam, ale miałam kiedyś super delikatny płyn z Ziaji dla osób o wrażliwych oczach i noszących soczewki, a piekł, że szok, Obecnie mam be beuty do cery wrażliwej i jest ok.

    OdpowiedzUsuń
  3. musze kiedys go wyprobowac :) chyba czekaja mnie spore zakupy w Biedronce :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj Jak wykończę moją wielką butlę Garniera to skusze się na niego.
    Pozdrawiam Emm

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja w ogóle lubie te produkty z Biedry, mają jescze super płatki kosmetyczne i kosmetyki Bell- szczególnie polecam błyszczyk i lakiery ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też kupiłam sobie matujący z tej nowej serii i... nie jestem zadowolona :) Niebieski jest bezkonkurencyjny, a ten zielony strasznie szczypie. :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja go bardzo polubiłam, ale mi nie szczypie oczu, więc to zupełnie inna sprawa ;) Choć wersja podstawowa też mi świetnie służy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja miałam wersję standardową i oczy piekły, makijaż się nie domywał, więc raczej nie mam ochoty na próbowanie innych wariantów.

    OdpowiedzUsuń
  9. Super blog !!! Obserwuje i czekam na uczciwy rewanż :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapraszam na konkurs !

    http://kosmomodowo.blogspot.com/2014/10/konkurs.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Wolę wersję standardową. Po powyższym płynie bardzo łzawiły i szczypały oczy. ;/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz - w ramach rewanżu chętnie odwiedzę Twojego bloga:)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka