Obserwatorzy

Translate

Guhl - Rijke voeding verfijnde haar olie

Bardzo lubię kupować kosmetyki do pielęgnacji włosów, szczególnie od czasu, kiedy doprowadziłam je do porządku po bardzo częstym farbowaniu. Kondycję moich włosów określiłabym teraz jako dobrą, jestem zadowolona z tego jak wyglądają, ale jak wiadomo zawsze mogłyby wyglądać lepiej :) Na półkach supermarketów i drogerii w Holandii gości marka Guhl, nie wiem czy już znana w Polsce - jeśli nie, swoją przygodę z kosmetykami tej firmy warto zacząć od bogato odżywiającego serum z dodatkiem oleju Monoi.

Sięgam po ten kosmetyk zawsze, gdy chcę, żeby moje włosy wyglądały wizualnie lepiej, żeby lepiej się układały i rozczesywały - jest to dla nich swoista szybka pomoc. Używam go zarówno na mokre włosy przed suszeniem oraz na suche włosy i na końcówki, które dzięki niemu nie rozdwajają się. Skład kosmetyku jest typowy dla tego typu produktów.  Dodatkowym plusem jest ciekawy, lekki egzotyczny zapach. Obietnice producenta, czyli - włosy zabezpieczone przed zniszczeniem, pełne połysku i sensualnej miękkości są w 100% spełnione.

Wishlist: kosmetyki popularne na Polskich blogach, które mnie zainteresowały - część 1

Niestety, nie mam zbyt wielkiego dostępu do kosmetyków polskich marek, a szkoda - przeglądając wiele blogów i znajdujących się na nich pozytywnych recenzji widzę wiele perełek, które mogłyby dobrze sprawdzić się i u mnie. Oto lista kosmetyków, które mnie zainteresowały - jeżeli używałyście jakiegoś z nich, dajcie znać jak się sprawdził :)





Evree 

Olejek do twarzy Magic Rose - jeszcze nigdy nie spotkałam się z produktem, który miałby aż tak dużo pozytywnych recenzji. Dziewczyny chwalą go za wielozadaniowość, wydajność, widoczne efekty, przyjemny zapach i cenę. Jest to pozycja numer 1 na mojej liście zakupów podczas wizyty w Polsce.

Recenzje, które przekonały mnie do tego produktu: 



Olejek do ciała Super Slim - podobno równie świetny jak olejek do twarzy, chwalony za pomoc w walce z cellulitem, ma również fajnie ujędrniać i nawilżać. Ponownie plusem jest cena.

Recenzje, które przekonały mnie do tego produktu:


Sylveco

Lekki krem brzozowy - szczerze mówiąc, nie miałam jeszcze okazji używać kosmetyków tej firmy,  miałam tylko jakieś próbki ale jak wiadomo na takiej podstawie nie da się należycie ocenić produktu. Wiele dziewczyn rekomenduje nie tylko ten, ale różne inne kremy tej firmy. Mi najbardziej po przeczytaniu wielu recenzji podoba się lekki krem brzozowy, który oficjalnie został zapisany do mojej wishlisty.

Recenzje, które przekonały mnie do tego produktu:

Domowe sposoby - maseczka z banana i mleczka kokosowego

Dzisiaj chciałabym podzielić się z wami przepisem na bardzo fajną maseczkę z banana i mleczka kokosowego, która świetnie nada się zarówno do włosów jak i do twarzy czy nawet na przesuszone partie ciała.


W przypadku zastosowania na włosy potrzebujemy:

  • jednego małego banana
  • dwie, trzy łyżki mleczka kokosowego
  • mała łyżeczka oleju kokosowego
  • dwie kapsułki wit. A + E
  • odrobinę soku z cytryny.


Banan zawiera witaminy z grupy B, oraz witaminy E, C, PP. Bogaty jest w cynk, magnez i potas. Olej kokosowy znany jest każdej włosomaniaczce, doskonale nawilża i cudownie wpływa na kondycje włosów. Cytrynę tutaj dodajemy głównie po to, aby zachować estetyczny wygląd maseczki - gdy pominiemy ten krok szybko ona zczernieje. O mleczku kokosowym wkrótce napiszę więcej gdyż jest ono równie świetne jak olej.

Banana rozgniatamy, dodajemy olej, mleczko kokosowe i odrobinę soku z cytryny. Wyciskamy dwie kapsułki z witaminami A oraz E, łączymy wszystko razem. Nakładamy na włosy na 20-30 minut. Zmywamy ulubionym szamponem. Ja stosuje ją co dwa tygodnie, bardzo lubię jej zapach oraz to, jak miękkie, sypkie i elastyczne po niej są moje włosy.

Yves Rocher - Sebo Vegetal - Serum zwężające pory

Zazwyczaj wszystkie kosmetyki Yves Rocher jakie miałam przyjemność używać sprawdzały się u mnie w 100%. Serum zwężające pory Sebo Vegetal jest jednak kosmetykiem do którego mam mieszane uczucia  - nie jest rewelacyjny, lecz poprawny. Fanki linii Sebo Vegetal nie zawiodą się.

Zacznijmy od opakowania - bardzo mi się podoba - jest solidne, szklane, estetyczne oraz wyposażone w higieniczną pompkę,  która dozuje odpowiednią ilość produktu.

Producent zaznaczył, że można stosować ten kosmetyk na dzień i na noc. Ja bardzo lubię używać go na noc, po umyciu twarzy rano czuję, że skóra twarzy jest przyjemnie miękka. Konsystencja produktu jest bardzo lekka, żelowa, a jego zapach nie narzuca się. 30 ml produktu przy stosowaniu cztery razy w tygodniu wystarczyło mi na około 3 miesiące.

Serum zakupiłam zachęcona wizją zmniejszenia porów, jednak niestety nie zaobserwowałam żadnego działania produktu w tym kierunku, a produkt jest sprzedawany jako dedykowany właśnie dla tego problemu, przez co czuje się lekko zawiedziona. Nie polecam stosowania go na dzień (chyba, że bardzo oszczędnie je wklepiemy) - kolejnym minusem jest rolowanie się serum po nałożeniu na nie kremu czy fluidu. Jednak jeżeli lekkie rolowanie to nie jest dla nas problem - przy używaniu go na dzień przez kilka późniejszych godzin cera jest matowa, nie świeci się.

Drogerie w Holandii - promocje, gratisy

Ludzie w Holandii słyną ze swojej oszczędności, lubią oni kupować możliwie tanio - co tydzień sklepy prześcigają się w promocjach, do domów wrzucane są pliki gazetek reklamowych z ciekawymi promocjami w których przodują slowa "goedkoop" (tani) oraz 1+1 gratis, które działają jak lep na muchy. W promocjach możemy zatem przebierać, a gdy dobrze zorganizujemy nasze zakupy możemy sporo zaoszczędzić.


Najpopularniejsze drogerie w rejonie gdzie mieszkam (Eindhoven i okolice) to Kruidvat, Trekpleister, DA oraz Etos. Oczywiście, spotkamy również perfumerie typu Douglas, ale rzadko kiedy znajdziemy tam drastyczne obniżki. Fajne również są sklepy Hema, Wibra, Action oraz Big Bazar, co prawda nie są to drogerie a raczej sklepy typu "mydło i powidło", możemy tam kupić dosłownie wszystko, rzeczy typu tekstylia, artykuły do sprzątania domu, artykuły papiernicze etc., ale również kupimy tam kosmetyki pielęgnacyjne i kolorowe. Hema oferuje kosmetyki jedynie marki własnej, a Action i Big Bazar ma w asortymencie także znane marki typu Nivea, Garnier, L'oreal  (tzw A-merken).
Ciekawostką jest, że kosmetyki oferowane przez Action czy Big Bazar często mają etykiety w języku arabskim czy w językach wschodnioeuropejskich i kosztują kilkadziesiąt procent taniej niż w regularnej drogerii, na przykład szampon Head&Shoulders 500ml w drogerii kosztuje około 6,49€ a w Actionie nieco ponad 3€. Myślę więc, że warto zwrócić na to uwagę.

Przykładowe promocje

Jak już wspomniałam, popularne są promocje typu "1+1 gratis" czy "2 halen 1 betalen" (weź dwa zapłać za jeden). Często korzystam z takich promocji, gdy chcę kupić kosmetyk, który kosztuje trochę więcej. Warto również wtedy kupić farby do włosów, które moim zdaniem w Holandii są raczej drogie (8-15 euro). Popularne są również multipaki produktów, jednak nie zawsze wychodzą one korzystnie cenowo. Zakupy możemy również robić w drogeriach internetowych -  jednak ja preferuje zakupy stacjonarne, gdyż często sklepy wystawiają kosze z przecenionymi produktami czy półki z przecenami gdzie można znaleźć fajne rzeczy, ostatnio trafiłam na swoje ulubione odżywki w sprayu Gliss Kur, przecenione z 4,99 na 1€.


Jeżeli nie lubicie przeglądać tony ulotek z promocjami, na pewno powinniście zwrócić uwagę na aplikacje typu Spotta czy Scoupy. Są to aplikacje bardzo łatwe w użyciu, dzięki którym mozemy przeglądać foldery sklepów, ustawić powiadomienia o interesujących nas promocjach czy o akcjach geld terug (cashback) czyli zwrot pieniędzy.
Czasem jest to zwrot 50% ceny produktu, jednak najczęściej spotykam akcje gdzie jest to zwrot całkowitej ceny, czyli produkt dostajemy za darmo.


Palmers - Skin Therapy Oil

Jestem fanką balsamów Cocoa Butter marki Palmers i używam ich od naprawdę długiego czasu. Świetnie pachną, nawilżają skórę oraz pomagają zredukować widoczność rozstępów, a nawet im zapobiegają.
Zachęcona świetnymi efektami balsamów postanowiłam wypróbować inny produkt firmy Palmers, a mianowicie Skin Therapy Oil z dodatkiem dzikiej róży.

Oliwkę możemy stosować nie tylko na całe ciało, ale również na twarz. Producent obiecuje nam, że kosmetyk pomoże nam z takimi dolegliwościami jak:
  • blizny
  • rozstępy
  • sucha skóra
  • przebarwienia
  • czy też starzenie się skóry.
Rzeczywiście, olejek świetnie radzi sobie z rozstępami i przebarwieniami, zauważyłam, że rozstępy znacznie wyblakły a skóra na brzuchu nabrała jednolitego koloru, podobnie stało się na twarzy - ślady po małych bliznach czy po trądziku wyraźnie się zredukowały. Cera wygląda świeżo i zdrowo. Stosowany na twarz nie zapycha.
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka