Obserwatorzy

Translate

Wishlist: kosmetyki popularne na Polskich blogach, które mnie zainteresowały - część 1

Niestety, nie mam zbyt wielkiego dostępu do kosmetyków polskich marek, a szkoda - przeglądając wiele blogów i znajdujących się na nich pozytywnych recenzji widzę wiele perełek, które mogłyby dobrze sprawdzić się i u mnie. Oto lista kosmetyków, które mnie zainteresowały - jeżeli używałyście jakiegoś z nich, dajcie znać jak się sprawdził :)





Evree 

Olejek do twarzy Magic Rose - jeszcze nigdy nie spotkałam się z produktem, który miałby aż tak dużo pozytywnych recenzji. Dziewczyny chwalą go za wielozadaniowość, wydajność, widoczne efekty, przyjemny zapach i cenę. Jest to pozycja numer 1 na mojej liście zakupów podczas wizyty w Polsce.

Recenzje, które przekonały mnie do tego produktu: 



Olejek do ciała Super Slim - podobno równie świetny jak olejek do twarzy, chwalony za pomoc w walce z cellulitem, ma również fajnie ujędrniać i nawilżać. Ponownie plusem jest cena.

Recenzje, które przekonały mnie do tego produktu:


Sylveco

Lekki krem brzozowy - szczerze mówiąc, nie miałam jeszcze okazji używać kosmetyków tej firmy,  miałam tylko jakieś próbki ale jak wiadomo na takiej podstawie nie da się należycie ocenić produktu. Wiele dziewczyn rekomenduje nie tylko ten, ale różne inne kremy tej firmy. Mi najbardziej po przeczytaniu wielu recenzji podoba się lekki krem brzozowy, który oficjalnie został zapisany do mojej wishlisty.

Recenzje, które przekonały mnie do tego produktu:




Odżywcza pomadka z peelingiem - ciekawi mnie ta forma produktu oraz podoba mi się jej skład.

Recenzje, które przekonały mnie do tego produktu:



 Ziaja

Marka Ziaja ma sklep w Hadze, dostępna jest również przez internet (ziajafocusonskin.nl - duży wybór) oraz w Polskich sklepach (tylko podstawowe linie typu ogórkowa, oliwkowa, nagietkowa, kozie mleko), jednak ceny w euro nieco odstraszają, jeśli wiemy, ile kosztują one w naszym rodzimym kraju - krem, który w Polsce kupimy za około 12 złotych, w Holandii kosztuje 15,99 euroUżywałam kosmetyków Ziaja od czasów szkoły podstawowej, także mam do nich wielki sentyment - pamiętam, że moim pierwszym samodzielnie zakupionym kosmetykiem był tonik ogórkowy tejże marki. Podczas ostatniej wizyty w Polsce zrobiłam zapas linii Liście Manuka, która dobrze się sprawdziła. Tym razem chciałabym wypróbować kurację rozjaśniającą MED z witaminą C, zarówno na dzień i na noc.

Recenzje, które przekonały mnie do tego produktu:






Używałyście któregoś z tych kosmetyków? Jak się spisały?

6 komentarzy :

  1. Nareszcie ktoś kto podziela moje zdanie co do kupowania produktów Ziaji w Holandii! Owszem zarabiamy i wydajemy w euro,ale skoro wiem,że krem w Polsce kosztuje 4 zł to nie dam za niego 5e pomimo tego, że sklep Ziaji mam blisko, a polskich sklepów naokoło więcej niż włosów na głowie ;)
    Co do reszty Twoich chciejstw to życzę szybkiego zrealizowania i podzielenia się z Nami swoimi spostrzeżeniami :)
    Ściskam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak zgadzam się :) dziękuję i mam nadzieję, że szybko uda mi się to wszystko dostać i przetestować :) Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Stosuję od jakiegoś czasu krem z Sylveco, szczerze polecam jeśli masz problem z zapychaniem porów. Pozdrawiam :) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że się sprawdza u Ciebie - kolejny dowód na to, że warto go wypróbować :)

      Usuń
  3. Ja za Ziają nie przepadam, ale Sylveco od dawna mnie kusi:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Evree jeszcze nie próbowałam, za to Ziaję bardzo lubię. A pomadka peelingująca z Sylveco jest absolutnie rewelacyjna.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz - w ramach rewanżu chętnie odwiedzę Twojego bloga:)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka