Obserwatorzy

Translate

Najbardziej popularne posty w roku 2015 + plany

Koniec roku zwykle bywa czasem podsumowań, więc zapraszam na krótki przegląd najbardziej popularnych postów w 2015.

Miejsce 1 - Zapachy Lidl Madame Glamour oraz Lidl Suddenly Diamonds.
Od czasu opublikowania notki na temat tych zapachów cieszy się ona dużą popularnością, było tak również w tym roku. Zapraszam do poczytania tutaj (klik).

Miejsce 2 - Garnier Fructis Miraculous Oil - bardzo fajny produkt, chociaż przyznam, że o nim zapomniałam. Chętnie zaopatrzę się w niego ponownie. Jak się sprawdzał dowiecie się tutaj.

Miejsce 3 -  Avon Naturals - słonecznik i karotka - energetyzujący krem do twarzy. Wspominam go dobrze i zapraszam na recenzję.

Miejsce 4 - Kredki Essence Big Bright Eyes - Przyjemne kredki, jednak dawno już nie widziałam ich w szafie Essence. Bardzo wydajne, używam ich do dziś. Kilka słów o nich tutaj.

Miejsce 5 - Palmers Skin Therapy Oil - aktualnie mój ulubiony produkt zarówno do twarzy jak i ciała. Recenzja klik.

Ziaja - Ulga - Peeling enzymatyczny

Na peeling enzymatyczny Ziaja Ulga zwróciłam uwagę podczas zakupów nie sugerując się wcześniej recenzjami co zwykle robię. Z ciekawości wrzuciłam go do koszyka i był to bardzo trafiony zakup.

Peeling umieszczony jest w prostej, higienicznej tubce o dosyć przejrzystej i czytelnej grafice. Całość prezentuje się bardzo estetycznie.

Mam cerę mieszaną, bardzo przetłuszczającą się w strefie T, natomiast suchą i skłonną do podrażnień na policzkach. Podczas używania peelingów mechanicznych potem przez dłuższy czas moja twarz nie wygląda zbyt fajnie, w przypadku peelingu enzymatycznego Ulga nie mam takiego problemu.

Suche szampony Batiste - XXL Volume, Strength and Shine, Blush


Suche szampony już od kilku lat są hitem całej blogosfery oraz urodowego youtube'a. Podbiły one kosmetyczki wielu dziewczyn ze względu na to, że w kilkadziesiąt sekund w wygodny i szybki sposób możemy odświeżyć włosy. Najbardziej popularne i pożądane są szampony Batiste, na których to recenzję dziś zapraszam :)

Posiadam trzy warianty:
  • XXL Volume - z dodatkiem lakieru, możemy go używać zarówno do szybkiego odświeżenia jak i do wykończenia fryzury.
  • Blush - odświeża, nadaje kwiatowy zapach.




Niestety, wogóle nie wiem o co ten cały szum. W przypadku wszystkich trzech wariantów oprócz ładnego zapachu (bardzo przyjemny Blush), nie zauważyłam żadnego działania na moich włosach. Włosy wcale nie były uniesione, czy też odświeżone, szampon wogóle nie chciał się wyczesać pozostawiając nalot i włosy w formie poklejonych strąków (szczególnie przy XXL volume).
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka