Obserwatorzy

Translate

Real Techniques Core Collection

Zestaw pędzli Real Techniques Core Collection używam nieprzerwanie od 2012 roku, a więc już 4 lata. Zakupiłam je na początku mojej przygody z makijażem, jednak jakoś nigdy nie przyszło mi do głowy, aby je opisać. Szybko więc naprawię ten błąd, ponieważ cały zestaw sprawdza się u mnie rewelacyjnie.




Zestaw Core Collection składa się z czterech pędzli:


  • buffing brush - używam go do pudru oraz do blendowania podkładu.
  • contour brush - używam go do bronzera i rozświetlacza.
  • pointed foundation brush - używam go do korektora pod oczy, jednak sporadycznie. 
  • detailer brush - u mnie jest w roli pędzla do ust, jednak również sprawdza się on super do korektora typu kamuflaż punktowo na wypryski.




Wszystkie pędzle mają nadrukowane nazwy, są wykonane bardzo solidnie, wyglądają bardzo estetycznie. Po myciu szybko wracają do formy, nie gubią włosia - z największego pędzla buffing brush ubyło jedynie kilka włosków (głównie z mojej winy). Według mnie przez te kilka lat pędzle nie straciły ani na wyglądzie, ani na kondycji.

Pędzle wykonane są z taklonu (włosie syntetyczne).  Są miękkie i przyjemne w dotyku.


W zestawie było również poręczne, sztywne etui, które można było postawić np na naszej toaletce - ja niestety swoje zgubiłam.

Pędzle Core Collection kupimy tylko w zestawie, nie ma możliwości zakupu pojedyńczych sztuk. Ja swoje zakupiłam w jakiejś drogerii internetowej w Polsce za około 120 zł - teraz ceny są znacznie bardziej korzystniejsze i znajdziemy je nawet za 80 zł.

Dostępne tutaj


Jakich pędzli Wy używacie na codzień? 

4 komentarze :

  1. Też uwielbiam te pędzle i od dawna mam je w swoim zbiorze. Dopiero ostatnio myślę o czymś innym, ale tylko dlatego, że te już po prostu mi się znudziły, chociaż służyć mi będą na pewno jeszcze długie lata :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja kupiłam kilka dni temu pierwszy pędzel w życiu (pomijając te 'chińczykowe') z Ecotools, może to nie jest Zoeva czy inne 'lepsze' marki, ale już widzę taką różnicę, że nie chcę wracać do pacynek :D
    A Twoje pędzle widziałam w angielskim Tk maxx i mam zamiar sobie je sprawić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam jeden pędzel z Dresslinku, który namiętnie używam codziennie i kilka innych, które choć są dobre jakościowo leżą sobie nie używane. Kiedyś przyjdzie na nie pora ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj mam na nie wielką ochotę:) Ja używam ecotools i bbdelium i sprawdzają się ok:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz - w ramach rewanżu chętnie odwiedzę Twojego bloga:)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka