Obserwatorzy

Translate

Kwietniowe zakupy

Krótki przegląd tego, co kupiłam w kwietniu 2016 :)

Włosy

 

Kruidvat Professional - szczotka ze świńskiego włosia (szczeciny). Fajnie rozczesuje, dobrze leży w dłoni, czego chcieć więcej od szczotki. Kupiłam dzięki promocji minus 20% na produkty linii Professional - jej regularna cena to 8,99€. Dostępna w drogeriach Kruidvat.

Szampon Head&Shoulders Apple Fresh- znany chyba wszystkim, jako jedyny sprawdza się u mnie jeżeli chodzi o sprawy przeciwłupieżowe. Zauważyłam, że w Polsce jest znacznie tańszy (10-15 zł za 250ml) niż w Holandii (4,99 euro, czyli około 20zł).

 

Szampon Luchtig&Fris Guhl - kupuję go od czasu do czasu, jest fajny, dobrze oczyszcza. Dorwany w promocji za 2€.

Maska do włosów Vochtherstel Guhl - również udało mi się kupić ją za 2€ (regularna cena to 8,99€). Jestem ciekawa, jak się sprawdzi.

Garnier - Moisture Match/Hydra Adapt - dynamizujący żel-krem do cery zmęczonej i pozbawionej blasku


Ostatnio bardzo polubiłam kremy do twarzy w formie żelu. Podczas leniwych zakupów, kiedy nie szukałam niczego szczególnego natrafiłam na żel Garnier Moisture Match - linia ta w Polsce nazywa się Hydra Adapt. Przypomniałam sobie, że kiedyś używałam kremu z tej serii dla cery mieszanej, który sprawdzał się rewelacyjnie, więc i tym razem postanowiłam zaryzykować :)


Krem umieszczony jest w wygodnej i higienicznej 50ml tubce. Jest na bazie wody, zawiera alkohol. Pachnie lekko cytrusowo, a dzięki żelowej konsystencji bardzo szybko się wchłania.

Jestem pozytywnie zaskoczona efektem jaki uzyskuję po nałożeniu Moisture Match. Skóra twarzy jest przyjemnie nawilżona (czuję ten efekt przez cały dzień), wygląda świeżo i ma tak zwany "glow". Nie zauważyłam zapchanych porów, krem w żaden sposób mnie nie uczulił.

Ziaja Ulga - Płyn micelarny



Płyn micelarny Ziaja Ulga kupiłam już jakiś czas temu, przez co długo czekał na swoją kolej. Wcześniej używałam kilku innych wariantów płynów micelarnych tej firmy, między innymi Różany, Oliwkowy oraz Sopot, jednak żaden z nich nie sprawdził się tak fajnie jak ten z linii do skóry wrażliwej Ulga.



Według mnie, płyn Ulga jest bezzapachowy co jest wielkim plusem. Nie czuję żadnego szczypania, nie podrażnia oczu - możemy śmiało zmywać nim eyeliner, cienie do powiek czy tusz, które schodzą niesamowicie łatwo. Płyn nie pozostawia żadnego filmu, a raczej lekko nawilża. Skóra twarzy po oczyszczaniu jest miękka i przyjemnie napięta.

Produkt umieszczony jest w charakterystycznej dla firmy 200ml buteleczce. Jest wydajny oraz tani, ponieważ kosztuje w granicach 10 zł (tutaj dostępny za 7,50).


Z linii Ulga warty uwagi jest również peeling enzymatyczny o którym wspominałam w grudniu 2015:

Bardzo polecam osobom, którym zależy na dobrym oczyszczeniu bez uczucia pieczenia i łzawiących oczu. Ja napewno kupię ponownie.





Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka