Obserwatorzy

Translate

Elseve/Elvive - Dwufazowy Eliksir oraz Serum Regenerujące Total Repair 5



Bardzo lubię odżywki w spray'u bez spłukiwania, przez długi czas używałam Gliss Kur Oil Nutritive, jednak zauważyłam, że przestała ona dawać jakikolwiek efekt na moich włosach, zaczęły one się łamać i rozdwajać, co bardzo mnie zasmuciło (po jakimś czasie na pewno do niej wrócę z sentymentu). Dzielnie wyruszyłam więc na poszukiwanie godnego zastępcy. Na półce jako nowość pojawił się kosmetyk szumnie nazywany "Eliksirem" i jako, że mam bardzo fajne serum z tej linii (obydwa produkty razem naprawdę świetnie się uzupełniają!) to postanowiłam właśnie jego przetestować.

Dwufazowy Eliksir Total Repair 5 Elvive (w Polsce linia ta nazywa się Elseve),  zawiera pro-keratynę, oraz serum nabłyszczająco-pielęgnujące, które ma nam pomóc zapobiec puszeniu się włosów i w zredukowaniu rozdwojonych końcówek (nie wierzę, że takie produkty mogą zupełnie je wyeliminować). Zgodzę się, zauważyłam, że rozdwojonych końcówek jest mniej, włosy nie są matowe - ładnie się błyszczą, są elastyczne i bezproblemowo rozczesują, co jest dla mnie najważniejsze.
Spray pachnie bardzo miło, jest to zapach, który kojarzy mi się z kosmetykami bardziej profesjonalnymi. Zapach pozostaje na włosach przez dłuższy czas, gdy aplikuję go rano - wieczorem jest jeszcze wyczuwalny. W moim odczuciu jest wydajny, atomizer dozuje rozsądną ilość.
Podsumowując, szumna nazwa "Eliksir" nie została mu przyznana na wyrost. Jest to świetny produkt, który spełnia swoje zadanie.

Lidl - Cien - co warto kupić?


Często robię zakupy w sklepach Lidl, ostatnio moją uwagę przyciągnął nowy, powiększony regał z asortymentem kosmetyków Cien - pojawiły się tam kosmetyki zarówno kolorowe, jak i pielęgnacyjne. Postanowiłam sprawdzić kilka z nich. Kosmetyki kupowałam w Lidl w Holandii, jednak mam nadzieję, że znajdziecie je również w Polsce.

Odświeżający tonik do twarzy z kwiatem lotosu i jedwabiem Cien (do cery normalnej i mieszanej)
Tonik Cien to produkt, który pokazywałam w notce o moich kwietniowych zakupach. Jest to kosmetyk, który bardzo mi się spodobał. Działa rewelacyjnie, odświeża, skóra jest po nim lekko nawilżona, świetnie pachnie. Plusem jest również opakowanie z higieniczną pompką. Kosztował 1,49 euro.



Płyn do demakijażu oczu Cien
Używam go przez ostatnie dwa i pół tygodnia. Mimo, że nie przepadam za zmywaniem oczu takimi produktami, ten spisuje się naprawdę fajnie. Wszystko dokładnie usuwa - nie trzeba "szorować" wacikiem, nie jest tłusty, nie pozostawia filmu oraz nie szczypie w oczy. Ma lekki zapach, który jednak nie drażni. Podobnie jak tonik ma opakowanie z pompką, również nie kosztuje wiele - jego cena za 150 ml to 1,29 euro.


Cien Lipgloss 010 Glitter Pink
Naprawdę fajny, nie lepi się, ma fajne, niewyczuwalne wręcz drobinki, które nadają fajny efekt. Przypomina mi trochę błyszczyk Vibrant Curve od Max Factor. Przy zakupie jest zabezpieczony folią, więc mamy pewność, że nikt go nie używał. Jedyny minus jest taki, że bardzo szybko schodzi z ust. Jego cena to 1,99 euro.

Freeman - Charcoal and Black Sugar Facial Polishing Mask


Maska-peeling z węglem i czarnym cukrem towarzyszy mi już od kilku lat. Pojawiła się w ulubieńcach 2014 roku, gdzie nadmieniłam o niej kilka zdań:

Produkt z węglem oraz cukrem bardzo mnie zaciekawił, takie połączenie było dla mnie nowością. Wcześniej słyszałam same pozytywy o kosmetykach z węglem, więc produkt szybko wpadł do mojego koszyka.
Świetnie oczyszcza, pomógł mi w zredukowaniu nadmiernej produkcji sebum, co jest moim problemem od zawsze. Na pewno zostanie ze mną na długi czas.
Polecam dla osób z cerą tłustą oraz tym, którzy mają problem z rozszerzonymi porami.

Produkt rzeczywiście został ze mną na długo i na tyle wszedł w moją pielęgnacyjną rutynę, że przyzwyczaiłam się do niego... i trochę mi się znudził. Aż odkryłam go na nowo.
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka