Obserwatorzy

Translate

Elseve/Elvive - Dwufazowy Eliksir oraz Serum Regenerujące Total Repair 5



Bardzo lubię odżywki w spray'u bez spłukiwania, przez długi czas używałam Gliss Kur Oil Nutritive, jednak zauważyłam, że przestała ona dawać jakikolwiek efekt na moich włosach, zaczęły one się łamać i rozdwajać, co bardzo mnie zasmuciło (po jakimś czasie na pewno do niej wrócę z sentymentu). Dzielnie wyruszyłam więc na poszukiwanie godnego zastępcy. Na półce jako nowość pojawił się kosmetyk szumnie nazywany "Eliksirem" i jako, że mam bardzo fajne serum z tej linii (obydwa produkty razem naprawdę świetnie się uzupełniają!) to postanowiłam właśnie jego przetestować.

Dwufazowy Eliksir Total Repair 5 Elvive (w Polsce linia ta nazywa się Elseve),  zawiera pro-keratynę, oraz serum nabłyszczająco-pielęgnujące, które ma nam pomóc zapobiec puszeniu się włosów i w zredukowaniu rozdwojonych końcówek (nie wierzę, że takie produkty mogą zupełnie je wyeliminować). Zgodzę się, zauważyłam, że rozdwojonych końcówek jest mniej, włosy nie są matowe - ładnie się błyszczą, są elastyczne i bezproblemowo rozczesują, co jest dla mnie najważniejsze.
Spray pachnie bardzo miło, jest to zapach, który kojarzy mi się z kosmetykami bardziej profesjonalnymi. Zapach pozostaje na włosach przez dłuższy czas, gdy aplikuję go rano - wieczorem jest jeszcze wyczuwalny. W moim odczuciu jest wydajny, atomizer dozuje rozsądną ilość.
Podsumowując, szumna nazwa "Eliksir" nie została mu przyznana na wyrost. Jest to świetny produkt, który spełnia swoje zadanie.

Produkt kosztuje 4,99 euro, ja skorzystałam z promocji i udało mi się go kupić za 3.  W Polsce ceny kształutją się nieco lepiej - jest dostępny tutaj już od 12 zł. 



Serum regenerujące Total Repair 5 urzekło mnie swoją konsystencją. Jest lekka, dobrze wchłania się we włosy jednocześnie ich nie przetłuszczając. Podobnie jak Eliksir bardzo przyjemnie pachnie. Kosmetyku używam zaraz po umyciu włosów, po lekkim ich osuszeniu ręcznikiem.  Po użyciu serum włosy są sypkie, miękkie i zyskują zdrowy wygląd. Zauważyłam również ochronę przed ciepłem suszarki. Efekt nie jest doraźny, a w połączeniu z dwufazowym Eliksirem widzę naprawdę dobry rezultat. Wydajność serum jest ok, na satysfakcjonujące mnie pokrycie włosów potrzebuję około pięciu "pompek". 100 ml produktu w regularnej cenie kosztuje 5,99 euro, ja w promocji zapłaciłam 3. W Polsce serum regenerujące Total Repair 5 w sklepach online znajdziemy już od 12,99 zł.


Używałyście już tych produktów? Co o nich uważacie? Jakie odżywki w sprayu polecacie? Jestem ciekawa Waszych opinii.

8 komentarzy :

  1. Do swoich wlosow uzywam jedynie olejku, ale zachecilas mnie do wyprobowania tego lub podobnego produktu:) zwlaszcza ze zalezaloby mi na dodatkowym nawilzeniu

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja dostałam właśnie do testów z wizaż różową wersję takiego eliksiru :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jakoś mam uprzedzenie do tej marki,rzadko się decyduję na ich produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba muszę się skusić na te cacka, bo ostatnio testuję wiele przeróżnych produktów do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. też lubię takie odżywki, chętnie kupię za jakiś czas :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem czy bym się na niego skusiła :)
    Malinowe Ciasteczka

    OdpowiedzUsuń
  7. Dużo czytałam o tej serii, zanim jeszcze weszła do sklepów. Byłam jej bardzo ciekawa. Ale chwilowo zapasy nie pozwalają mi kupić nic nowego.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ten dwufazowy eliksir. Też nie wierzę w to,że takie produkty mogą całkowicie naprawić rozdwojone końcówki. Ale ogólnie jestem zadowolona. Włosy miękkie, delikatne, o wiele łatwiej się rozczesują i przyjemnie pachną.
    Obserwuję ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz - w ramach rewanżu chętnie odwiedzę Twojego bloga:)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka