Obserwatorzy

Translate

Pędzle Hakuro - H15, H78, H85, H50s, H74, H21, H70

Na wstępie chciałabym zaznaczyć, że nie jestem żadnym makijażowym ekspertem. Oczywiście, maluję się codziennie, jednak nie są to mocne czy zaawansowane technicznie makijaże. Pędzle, które posiadam w zupełności wystarczą mi na codzień.

Jakiś czas temu, a dokładnie w 2014 roku, zdecydowałam się na zakup pędzli Hakuro.  Zestaw siedmiu pędzli kupiłam w jednej z drogerii intenetowych (nie pamiętam w której), kosztował wówczas około 120 zł. Zdecydowałam się na zakup zestawu, ponieważ wychodził taniej niż pędzle kupowane pojedynczo. Fajne cenowo zestawy możecie znaleźć tutaj, ceny zaczynają się od 94 zł za pięć pędzli.

Na mój wybór Hakuro, tak samo jak w przypadku pędzli Real Techniques (recenzja tutaj), wpływ miały youtuberki oraz blogerki. Wiele osób wtedy je polecało, rzadko kiedy można było trafić na negatywne recenzje.

Wygląd pędzli Hakuro oceniam jako elegancki, powiedziałabym, że bez szaleństw. Taki umiar w wyglądzie tego typu produktów mi się podoba.  Wykonanie wszystkich pędzli uważam za solidne - nic się nie rozkleja, napisy z trzonków nie starły się. W poszczególnych egzemplarzach nieco wypadło włosie, o czym poniżej.

Pędzle Hakuro, jakie posiadam to:

  • H15 - do konturowania twarzy
  • H78 - aplikacja, rozcieranie cieni
  • H85 - brwi, eyeliner
  • H50s - nakładanie podkładu
  • H74 - blendowanie cieni
  • H21 - róż, bronzer, rozświetlacz
  • H70 - aplikacja cienia bazowego



Najczęściej z całej siódemki używam H15. Wykonany jest z włosia syntetycznego. Doskonale sprawdza się u mnie do bronzera, czasem różu (różu używam bardzo rzadko). Pędzel nabiera odpowiednią ilość kosmetyku, precyzyjnie go nakłada oraz  pomaga nam świetnie go rozetrzeć nie pozostawiając żadnych smug.
Pędzel nie gubi włosia, mimo wielu myć nie odkształcił się. Wygląda jak w dniu zakupu. Serdecznie go polecam.
Cena to około 35 zł, dostępny tutaj.

H70 jest pędzlem do aplikacji cieni. Wykonany jest z włosia kucyka. Ja używam go do nakładania cienia na całą powiekę. Spełnia swoje zadanie, produkt jest estetycznie zaaplikowany, czego chcieć więcej? Na jego korzyść przemawia cena - około 15 zł.

H78 ma posłużyć nam w aplikacji cieni w wewnętrznym oraz zewnętrznym kąciku oka, do nakładania cienia na dolnej powiece oraz do rozcierania. Ja używam go właśnie do dolnej powieki oraz do nakładania cienia w węwnętrznym kąciku oka. Rzadko używam cieni, więc w konsekwencji pędzel też jest rzadko używany, ale dobrze spełnia swoją rolę. Ceny H78 zaczynają się od 14,90 zł, więc warto zainwestować.

Pozostając przy makijażu oczu warto wspomnieć o H74. Jest to pędzel, co do którego mam mieszane uczucia. H74 z włosia koziego ma posłużyć nam do blendowania, co robi dobrze.  Jest miękki, nie gubi włosia. Zastrzeżenia jakie mam co do niego to to, że strasznie sie "rozcapierzył", włosy odstają w każdą stronę. Nie wiem czy wina leży po mojej stronie, czy po stronie pędzla. Może niewłaściwie go myję? Jeżeli wiecie jak temu zapobiec to piszcie.

Ostatnim pędzlem do makijażu oka jest pędzel H85. Jest to typowy pędzel do eyelinera czy też do brwi. W obydwu z tych funkcji sprawdza się fajnie. Rysuje cienkie, wąskie kreski przez co możemy budować pożądany efekt bez obaw. Kosztuje niewiele, bo 12 zł.

H21 może służyć do bronzera, różu oraz rozświetlacza.  Mam z nim taki sam problem jak z H74, trochę się "rozcapierzył" (również jak H74 jest wykonany z włosia koziego). Nie wpływa to na jego działanie, jednak wolałabym aby był nieco bardziej zwarty. Fajnie radzi sobie z rozcieraniem kosmetyków i w tym celu najczęściej go używam.

Na koniec H50s do nakładania podkładu, który jest chyba najbardziej kultowy, na jego temat słyszałam najwięcej opinii. U mnie nie za bardzo się sprawdził, sięgam po niego raczej rzadko. Już podczas pierwszego użycia zauważyłam wypadające włosie. Jest to pędzel typu flat-top jednak widzę włosy, które wystają ponad powierzchnię (nie wiem jak to wytłumaczyć, ale myślę, że wiecie o co chodzi). Pędzel podczas recenzji przedstawiany był jako niesamowicie miękki, mój jednak jest twardy oraz drapiący. Radzi sobie ok jeżeli chodzi o nakładanie fluidu, jednak ogólnie - nie jest to to, czego oczekiwałam.  Używanie go nie jest dla mnie komfortowe. Myślę, że po prostu trafił mi się felerny egzemplarz.  Cena pędzla zaczyna się od 26,60 zł. Dostępny tutaj.

Podsumowując, pędzle Hakuro, które posiadam oceniam dobrze. Jak najbardziej sprawdzają się one w codziennym makijażu, są przystępne cenowo, wykonane solidnie (mimo dwóch pędzli, którym troszeczkę włosia niestety ubyło). Moim najbardziej ulubionym jest H15 i to jego najbardziej polecam, a największy zawód to H50s.

jakie jest wasze zdanie na temat pędzli marki Hakuro?

8 komentarzy :

  1. Mam tylko pędzel h50 do podkładu i u mnie się nie sprawdził :( Jest bardzo twardy i ciężko rozprowadzić nim jakikolwiek podkład. Za to moja mama uwielbia pędzle z Hakuro do oczu, może kiedyś też wypróbuję :D
    Buziaki!
    Mój kanał na yt
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam pędzle Hakuro :)
    Mam dużą część Twoich :)
    U mnie jednak H15 nie sprawdził się przy nakładaniu bronzera :( Używam go do rozświetlacza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam H50 a moja siostra H50s i choc czasem jakiś włosek się wysypie to według mnie są naprawdę miekkie i mega się sprawdzają przy wstemplowywaniu podkładu w twarz :)

      Usuń
  3. Ja mam tylko jeden pędzel tej firmy- H56. Kupowałam go do bronzera i do tego nadaje się idealnie. Myślę o kupieniu zestawu kilku pędzli tej firmy. Moim zdaniem warto.

    OdpowiedzUsuń
  4. ja zbieram powoli pędzle hakuro :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zastanawiam się nad jakimś zestawem pędzli, ale najbardziej mi zależy na pędzlu do nakładania podkładu. Ten wypada średnio, więc raczej się nie skuszę jednak.

    OdpowiedzUsuń
  6. Na pędzle i pędzelki, w których ważny jest kształt (do blendowania, różu czy brązera) po myciu zakładam specjalny siatkowy ochraniacz, który doskonale pomaga zachować właściwy kształt, a włosie się nie odkształca. Lubię pędzle Hakuro, mam ich kilka w swojej kolekcji i bardzo sobie chwalę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Już długo zbieram się do zakupu chociaż jednego pędzla z tej firmy i chyba niedługo w końcu jakiś wpadnie w moje łapki :) Zapraszam do siebie: www.rebellious-anne.blogspot.com Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz - w ramach rewanżu chętnie odwiedzę Twojego bloga:)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka