Obserwatorzy

Translate

StyleTone Box - October 2016

Od pewnego czasu nosiłam się z zamiarem subskrypcji jednego z boxów dostępnych na holenderskim rynku. Zdecydowałam się na StyleTone Box.


StyleTone Box działa jak każde inne nam znane pudełko - wykupujemy subskrypcję i raz w miesiącu otrzymujemy 5 pełnowymiarowych produktów. Cena jednego pudełka to 12,50 euro (cena zawiera wysyłkę).

http://www.styletone.com/?n=lid&o=15601
screen ze strony StyleTone.com



 Dodatkowe plusy pudełka to:


  • nie zawiera produktów testowanych na zwierzętach
  • box wykonany jest z materiału przyjaznego środowisku

Co zawiera pudełko StyleTone w październiku 2016?

Chella eyebrow defining gel - żel do brwi. Żel do brwi zawsze warto mieć, nie słyszałam wcześniej o tej marce, więc jestem ciekawa jak się sprawdzi.

  Jelly Pong Pong Lighten Up - kredka rozjaśniająco-rozświetlająca.  Akurat kończy mi się moja kredka z Catrice, więc na pewno przetestuję.

 Starlooks Lip Crayon - kredka do ust, mi trafił się wariant Majesty. Ciekawy jesienny kolor, bardzo mi się podoba.

 Hikari Blush - róż do policzków, do mnie trafił odcień Cameo.

 Brush Cleaner - gadżet do mycia pędzli, coś na wzór BrushEgg, fajnie, że pojawił się w pudełku, ponieważ chciałam go kupić.

W pudełku znajduje się również mini magazyn opisujący kosmetyki, które znajdziemy w środku oraz kosmetyczne porady.

Podsumowując, zawartość pudełka trafiła w mój gust. Jest to mój pierwszy box tego typu, więc cieszę się, że mnie nie zawiódł.

Jeżeli mieszkacie w Holandii lub Belgii i chciałybyście zamówić Style Tone Box, zapraszam do skorzystania z mojego linka (klik). Pozwoli mi to uzbierać punkty na darmowe pudełko.

Co sądzicie o StyleTone Box? Podoba wam się zawartość?

Etos - Powder brush


Dzisiaj chciałabym opowiedzieć o pędzlu, który dla mnie okazał się strzałem w dziesiątkę. Jeżeli odwiedziłyście kiedyś Holandię, na pewno znacie drogerię Etos, jedną z najpopularniejszych tutaj drogerii. Jakiś czas temu odświeżyli oni asortyment pędzli marki własnej. Wśród nich znalazł się pędzel do pudru - Powder Brush.


Pędzel wykonany jest z włosia syntetycznego. Jest bardzo miękki. Pędzel rozkłada kosmetyk równomiernie na twarzy, świetnie nadaje się do aplikacji pudrów sypkich jak i do pudrów w kompakcie - do takich najczęściej go używam. Fajnie sprawdza się też z bronzerem.


Podczas prania zachowuje się dobrze, nie gubi włosia, nie odkształca się, szybko wysycha. Zapłaciłam za niego 7.99 euro, uważam, że jest to świetna cena jak za pędzel tak dobrze wykonany. Myślę, że zdecyduje się na kolejne pędzle z tej serii.

Essence - Smoothing lip peeling - 01 kissing me softly


Mimo tego, że sama przygotowuję sobie peelingi do ust, między innymi z brązowego cukru i oleju kokosowego, od czasu do czasu chciałabym spróbować czegoś nowego. Z fajną propozycją wyszło  Essence, gdzie wśród jesiennych nowości pojawiło się wiele ciekawych kosmetyków - w tym peeling do ust w formie pomadki.

Na początku powierzchnia pomadki jest gładka, jednak po pierwszym przesunięciu po ustach czuć drobinki zapewniające efekt peelingujący. Wielkość drobinek określiłabym jako średnią, a ich siłę ścierania jako bardzo satysfakcjonującą (na pewno nie zedrzemy sobie nieprzyjemnie ust). Pomadka szybko pozbywa się ewentualnych suchych skórek, świetnie wygładza i dodatkowo nawilża usta.


Zawiera olejek arganowy oraz olej z awokado (skład na stronie producenta). Zapach produktu jest lekko słodkawy, jeżeli chodzi o jego smak - powiedziałabym, że jest raczej bezsmakowy. Peeling fajnie sprawdza się w połączeniu z masełkiem do ust z tej samej serii.

Jest tak samo dobry jak scrub do ust, który robiłam własnoręcznie, przy czym jego dodatkowym plusem jest to, że dzięki wygodnej formie pomadki mogę go mieć zawsze przy sobie.
Cena peelingu to 1,99 euro.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka