Obserwatorzy

Translate

Kakao i miód - czyli jak ulepszyć maskę do włosów

Lubię śledzić grupy włosomaniaczek i ich recepty na polepszenie stanu włosów. Niestety, nie mam zbyt dużego dostępu do większości rozmaitych półproduktów, które włosomaniaczki cenią i polecają - dlatego recepty na coś, co jest dla mnie łatwo dostępne są na wagę złota. Jakiś czas temu na jednej z grup przeczytałam, że kakao dodane do maski ze względu na wysoką zawartość żelaza, magnezu i różnorakich witamin przyczyni się do poprawy kondycji włosów. Postanowiłam to przetestować :)


Na początku należy zaznaczyć, że mowa tutaj o kakao gorzkim typu Decomorreno. Kakao śniadaniowe typu Nesquik nie przyniesie żadnych efektów.

Czego potrzebujemy?
  •  ulubionej maski do włosów (ewentualnie odżywki), ja użyłam około półtora łyżki
  •  w zależności od długości włosów od 1 do 2 łyżek kakao (ja użyłam dwóch)
  •  jedna łyżka miodu
  •  opcjonalnie: olej kokosowy, olej ze słodkich migdałów, jogurt naturalny 
  •  do uzyskania pożądanej konsystencji: kilka łyżeczek wody (gdy dodaję jogurt, pomijam wodę, aby konsystencja nie była zbyt płynna, ponieważ taka mi nie odpowiada).

Zwykle używam maski Daily Defense Coconut, ponieważ jej zapach świetnie komponuje się z zapachem kakao. Sama maska sprawdza się u mnie dobrze również solo.

Do miseczki dodaję dwie łyżki kakao oraz jedną łyżkę miodu. Do tego dodaję maskę, w ilości według uznania - u mnie wystarczy około półtora łyżeczki. Wszystko mieszam do połączenia się składników i wtedy dodaję wodę lub jogurt naturalny aż do uzyskania konsystencji jaka mi odpowiada.  Mieszankę nakładam przed myciem włosów. Nakładam zarówno na skalp jak i na włosy. Trzymam przez około 20-30 min, następnie myję włosy i nakładam odżywkę. Z tą maską ten sposób sprawdza mi się najlepiej.


Taką maskę stosuję raz na tydzień, lub dwa, w zależności od potrzeb. Efekty, jakie zaobserwowałam po użyciu takiej podrasowanej maski to: bardziej sypkie, błyszczące, mniej suche na końcach włosy. Maska według mnie nie wpływa na przyciemnienie koloru, także może być stosowana również przez jasnowłose osoby.

Mieszankę kakao, miód i jogurt możemy użyć również na twarz. Taka maseczka na pewno poprawi nam humor. Kakao ma właściwości antyoksydacyjne, więc rewelacyjnie wpłynie na naszą cerę.

Rzecz, na którą warto zwrócić uwagę to to, że maska z kakao nieco ubrudzi naszą wannę. Jest to jedyny minus :)

9 komentarzy :

  1. Lubię dodawać kakao do kosmetyków :) Jestem skłonna mu wybaczyć to że brudzi hihi :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś dodawałam i kakao i miód, ale jakoś zapomniałam o tych składnikach:) U mnie dobre efekty dawała też skrobia ziemniaczana-bardzo wygładzała włosy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooj nie, już dawno zrezygnowałam z kakaa dodawanego do masek. Jak zapach gorzkiego kakao w proszku uwielbiam, tak w masce staje się nie do zniesienia i co gorsza utrzymuje się na włosach :/ za to miód uwielbiam, jako że walczę też o delikatne rozjaśnienie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie dodawałam kakao do kosmetyków hmmm chyba muszę spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  5. łał :D pierwsze słyszę! wypróbuję z chęcią! :D
    http://czynnikipierwsze.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy raz słyszę o czymś takim! Lubię w takie domowe sposoby ulepszać i tworzyć kosmetyki. Jest to super opcja jeśli ktoś chce przyoszczędzić :) Muszę koniecznie spróbować na moich włosach.

    Obserwuję :)
    http://niepoprawnymakijaz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie dodawałam kakao do kosmetyków,.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie stosowałam tego sposobu.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wpadłabym na to, aby dodać do maski kakao, choć wydaje się to takie oczywiste, masło kakaowe jest używane w kosmetykach, nie tylko do włosów, bardzo często.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz - w ramach rewanżu chętnie odwiedzę Twojego bloga:)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka